• Wpisów: 898
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis: 11 dni temu, 22:04
  • Licznik odwiedzin: 96 537 / 3431 dni
 
inevitable
 
Kolega tak na mnie mówi. I ma rację, jak mało kiedy ;)

Podczas ostatnich zakupów w Hebe kupiłam sobie świeczkę do ciała z Nacomi. Kupiłam ją głównie dlatego, że wpadła mi w oko już przy kasie, i dlatego, że pomysł smarowania ciała tym, co wytopi się ze świeczki wydał mi się perwersyjnie kuszący.
W każdym razie wypróbowałam ją jeszcze tego samego dnia. No, wieczora. I byłam zachwycona! Skóra miękka, gładka, przyjemna w dotyku, no cudowna. Poza tym świeczka okazała się bardziej wydajna niż się spodziewałam (ok, spójrzmy prawdzie w oczy: spodziewałam się, że wystarczy jej na dwie, może trzy aplikacje. Od stóp do głów. )
Pomyślałam, muszę wrócić do Hebe I zobaczyć, jakie inne kosmetyki Nacomi znajdę. Może akurat coś mi wpadnie w oko. Dziś poszłam, no i wpadło mi w oko. Ze kilka kosmetyków Nacomi już leży na półce w mojej łazience. No Gamońka! Olejek nawilżający do ciała z kakaowca. Olej winogronowy pod oczy. Olej że słodkich migdałów na rozstępy (którego jestem w trakcie 3! buteleczki). Olej kokosowy. Przy okazji chyba widać, że ostatnimi czasy nie używam żadnych balsamow, tylko jestem na etapie olejków wszelkiego rodzaju.

A oto i mój hit kosmetyczny ;)
IMG_20160902_191355.jpg

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.